Andrzejki, czyli wigilia świętego Andrzeja, to tradycja kultywowana od setek lat. Początkowo wróżby z nią związane
przeznaczona były wyłącznie dla dziewcząt na wydaniu, czyli i dla mnie....:) Oczywiście ludzie różnie do niej podchodzą...Ja zabawy związane z nią traktuję z dystansem i oczywiście nie widzę w nich nic złego.
Więc i w tym roku nie mogłam sobie odmówić lania wosku... mimo że powinnam właśnie siedzieć przy książkach :P
Ale chwila relaksu każdemu się przyda :) Tym bardziej gdy okazało się że mój Karoll nigdy wosku nie lał, co musieliśmy oczywiście nadrobić!
A oto co nam wyszło przy zabawie :D
| Nasze wróżby... |
| ...i ich cienie, smok Karolla |
| ...??? z innej perspektywy |
| ....a z jeszcze innej twarz? |
| A to moje cudo, jako...hmmm |
| ...statek... |
| ....???.... |
| ....i znowu statek |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz