Szukaj na tym blogu

poniedziałek, 21 listopada 2011

Nowe kosmetyki- recenzja!

Jak ja lubię poniedziałki! Oczywiście poniedziałki po weekendzie na uczelni...w końcu mam kiedy odsapnąć, i dodać zaległą notkę.

Mam już zamówienie z Paatal. Dotarło do mnie z małym opóźnieniem (z winy kuriera), ale już jestem szczęśliwą posiadaczką kosmetyków od nich ;)
Na wstępie chciałam powiedzieć że jest to moje pierwsze dość duże zamówienie z ich strony, i początkowo podchodziłam to tych kosmetyków ostrożnie. Nie mogłam uwierzyć ze za tak małe pieniądze, mogę kupić tak dobre kosmetyki.
Ale się myliłam, firma naprawdę godna polecenia. Począwszy do precyzji zapakowania (jeszcze nigdy nie widziałam tyle konfetti i foli bąbelkowej w życiu na raz ;P) po jakość i cenę produktów.

Zamówienie było dość duże...ze tego względu że pokusiła mnie darmowa wysyłka i tym sposobem nowości w mojej łazience jest naprawdę masa ;)…
nie będę opisywać ich wszystkich. bo nie zdążyłam jeszcze na tyle ich poznać.

Ale z czystym sumieniem mogę zrecenzować 3 z nich.
Pierwszym produktem które aktualnie w mojej łazience dzierży berło i koronę jest:

NAWILŻAJĄCE MASŁO-Hawaiian Tropic,Lime Coolada 200ml
Generalnie wszystko co sprzedawca pisze na stronie jest prawdą, masło naprawdę świetnie nawilża, ma przyjemną konsystencję i zapach. Jest dość wydajne, nie pozostawia po sobie śladów.Dla mnie jego najlepszą recenzją jest to że zaczął stosować go mój facet!... spokojnie tylko do suchych łokci ;) Gdyż jak sam  twierdzi idealnie je nawilża i bardzo szybko się wchłania. Więcej pisać nie trzeba! Jego cena w promocji 7,90 (
)




SYPKI PIGMENT-Collection 2000, numer 10-Tinkerbell
Kupiony z czystej głupoty, aby dopełnić kwoty zamówienia. Jego cena to 1,10! Jestem nim zachwycona, naprawdę bardzo mała ilość daje intensywny i trwały efekt.
Łatwy w użyciu, jedna warstwa wystarczy do dobrego pokrycia na kilka godzin. Nic tylko więcej takich niespodzianek.




I ostatni produkt w którym znalazłam kilka minusów jest

PUDER BRĄZUJĄCY-Sunkissed, 45g
Ale najpierw plusy.Świetna cena (9,50) za dużą ilość produktu (naprawdę dużą jak na pudry w kulkach). Kuleczki mają w sobie masę złotych drobinek i naprawdę dobrze rozświetlają, czego niestety nie byłam w stanie uchwycić aparatem.
Jeśli chodzi o minusy to jest on dużo za ciemny dla mojej bardzo jasnej karnacji (co oczywiście jest kwestią indywidualną i myślę że dla wielu dziewcząt będzie on bardzo dobry) a drugi jego minus to zapach,za intensywny ...nie do końca przyjemny, troszkę taki talkowy. Ja z tego produktu albo zrezygnuję całkowicie i kogoś nim obdaruję, albo będę dorzucać po kilka kuleczek  do sprawdzonego już przeze mnie pudru z drogerii natury.



U la, la już wtorek ;/ uciekam więc spać :) Dobranoc.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz